piątek, 2 listopada 2012

Dopiszę sobie do CV, że jestem leniem

Dopiszę sobie do CV, że jestem leniem

Mimo bogatego wnętrza i ciekawej osobowości, moją dominującą i najlepszą cechą charakteru jest lenistwo. Dzięki tej cesze dysponuje pokaźną pulą czasu wolnego, jestem zawsze wyspana, jestem na bieżącą ze wszystkim nowymi odcinakami ulubionych seriali, wiem kto zaliczył modową wpadkę w ostatnim tygodniu, a kto olśnił stylem na pokazie Zienia. 

Do tego, jestem zawsze nieprzygotowana na zajęcia, robię wszystko na ostatnią chwilę, nie zaczęłam pisać pracy magisterskiej, nie chodzę na spotkania ze znajomymi i jem na obiad zupki chiński lub błyskawiczne płatki owsiane. 

Ale to wszystko to na prawdę mały koszt, za te wszystkie przyjemności z pierwszego akapitu. 


niedziela, 28 października 2012

O szacunku

Gdybyś lubił mnie choć trochę, hej.


Był za czasów zamierzchłych taki zespól, co nazywał się BREAKOUT i zespół ten wyśpiewywał pieśni różne (zainteresowanych odsyłam do YouTube). W repertuarze ich znalazł się również przebój pod tytułem, zresztą bardzo wymownym, "Gdybyś kochał, hej".
I cóż to, ja mam do tej piosenki?

Muszę zapożyczyć z niej jeden wers i powiedzieć Wam trochę o szacunku wzajemnym dwóch rozstających się osób.

Ponieważ, "gdybyś lubił mnie choć trochę" ("hej" można pominąć), a ja Ciebie, gdybyś szanował mnie choć trochę, a ja Ciebie, to nigdy byś mi Człowieku, a ja Tobie, nie powiedział przy rozstaniu, takich brzydkich słów. O!

Słowa brzydkie w moim rozumieniu:

- to moja wina,
- jesteś dla mnie za dobry (dobra),
- nie mogę z Tobą być, bo tylko Cie krzywdzę,
- nie zasługuję na Ciebie.

Że tak powiem, DŻIZUS!

Czy ludzie powariowali? Przecież te teksty są żałosne. Nie masz co powiedzieć? To nie mów nic. Jeśli myślisz, że możesz tak mówić, bo mówią tak wszyscy i jakoś żyją, to jesteś w błędzie. Uważasz się za inteligentnego, wyjątkowego i niezależnego człowieka, a powtarzasz puste słowa, za tysiącami pustych osób i tracisz, tracisz, tracisz w moich oczach resztki godności.

Ludzie! Miejmy do siebie nawzajem trochę szacunku. Mówmy sobie dzień dobry, dowidzenia, proszę i dziękuję. Ustępujmy starszym miejsca w autobusie, uśmiechajmy się do siebie czasami.
A przede wszystkim, zaszczyćmy tę osobę, która kiedyś tworzyła centrum naszego świata, normalną rozmową i prawdziwymi uczuciami, na koniec znajomości.


sobota, 27 października 2012

Czemu milczę? Bo nie mam Ci nic do powiedzenia.

Jeśli milczę przy Tobie Człowieku, to nie dla tego, że jestem nieśmiała, zamknięta w sobie i spokojna.

Poza tym, ja wcale nie milczę. Nawet nie wiesz, ile powiedziałam już słów, ale w sobie.

Nie widzę potrzeby mówić do Ciebie bo:

-nie zależy mi na tej znajomości,
-nie mam ochoty dzielić się z Tobą moim zdaniem,
-doskonale wiem, że nie zrozumiesz mojego punktu widzenia,
-powiem, to co myślę, używając zbyt mądrych słów i bogatego języka, Ty po paru pierwszych słowach nic nie zrozumiesz i przestaniesz mnie słuchać.

Nie mówię, bo Twoja obecność, tak stymuluje mnie do kreatywnego myślenia, że zastanawiam się właśnie, co powinnam wrzucić dziś do prania razem z kolorowymi skarpetkami.